Klinika dla Małych Zwierząt WąsiatyczBlog

  • Aktualności z życia naszej Kliniki oraz artykuły z zakresu medycyny weterynaryjnej.

  • Dlaczego pies saneczkuje? Gruczoły, pasożyty czy alergia?

    29/06/2026

    Saneczkowanie, czyli przesuwanie odbytem po podłodze albo trawie, to objaw, a nie rozpoznanie. Pies robi to zwykle wtedy, gdy coś go drażni, swędzi albo boli w okolicy tylnej części ciała. U części psów zdarza się to sporadycznie i kończy się na jednym przesunięciu, ale jeśli zachowanie wraca, trzeba poszukać przyczyny. Najczęściej problem dotyczy gruczołów okołoodbytowych, choć podobny objaw mogą dawać także pasożyty, alergia i miejscowe podrażnienie skóry.

    Najczęściej winne są gruczoły okołoodbytowe

    Po obu stronach odbytu pies ma dwa niewielkie zbiorniczki z wydzieliną zapachową. W prawidłowych warunkach opróżniają się podczas oddawania kału. Kiedy wydzielina robi się zbyt gęsta albo odpływ jest utrudniony, gruczoły zaczynają się przepełniać. Wtedy pies może saneczkować, intensywnie lizać okolice odbytu albo reagować dyskomfortem przy siadaniu i wypróżnianiu.

    Problem częściej dotyczy psów małych ras. Większe ryzyko pojawia się też u psów z nadwagą oraz wtedy, gdy stolec przez dłuższy czas ma nieprawidłową konsystencję, na przykład przy biegunce albo przewlekłych zaparciach.

    Jeśli do przepełnienia dołączy stan zapalny albo infekcja, objawy zwykle robią się wyraźniejsze. Pies może niechętnie siadać, odwracać się do ogona, lizać nasadę ogona bardziej niż sam odbyt, a dotykanie tej okolicy staje się nieprzyjemne. Czasem obok odbytu pojawia się zaczerwienienie, obrzęk albo sączenie wydzieliny.

    Kiedy podejrzewać pasożyty?

    Pasożyty też mogą być przyczyną saneczkowania, najbardziej klasyczny przykład to tasiemiec. Jego człony mogą być widoczne w kale, na sierści wokół odbytu albo na legowisku i właśnie one bywają źródłem miejscowego podrażnienia. Część opiekunów opisuje je jako małe, jasne „ziarenka ryżu”.

    Jeżeli pies saneczkuje, a jednocześnie widać takie drobne segmenty przy odbycie lub w posłaniu, pasożyty warto umieścić wyżej na liście możliwych przyczyn i skonsultować to z lekarzem weterynarii.

    Kiedy bardziej pasuje alergia?

    Alergia zwykle daje szerszy obraz niż samo saneczkowanie. Jeśli pies poza przesuwaniem wyraźnie się drapie, liże łapy, ma nawracające problemy skórne albo zapalenia uszu, wtedy łatwiej podejrzewać, że świąd dotyczy nie tylko okolicy odbytu. U takich pacjentów saneczkowanie bywa jednym z elementów większej całości, a nie jedynym problemem.

    W praktyce alergia i gruczoły okołoodbytowe często się ze sobą mieszają. Przewlekły stan zapalny skóry i świąd mogą sprzyjać problemom w tej okolicy, a nawracające kłopoty z gruczołami bywają jednym z objawów źle kontrolowanej choroby alergicznej. Jeśli więc pies wraca z tym samym problemem regularnie, warto spojrzeć szerzej niż tylko na samo opróżnianie gruczołów.

    Kiedy trzeba zgłosić się szybciej?

    Jeśli pies przesunął się po podłodze raz i poza tym nic się nie dzieje, można go po prostu poobserwować. Jeżeli jednak saneczkowanie się powtarza, dochodzi intensywne lizanie, nieprzyjemny zapach, trudność przy oddawaniu kału, zaczerwienienie albo bolesność, warto umówić wizytę. Taki problem zwykle sam się nie rozwiąże, a im wcześniej zostanie oceniony, tym łatwiej go opanować.

    Szybszej konsultacji wymaga sytuacja, w której obok odbytu pojawia się obrzęk, sącząca rana, krew albo ropa. To może oznaczać stan zapalny lub ropień gruczołu okołoodbytowego. W takiej sytuacji pies zwykle odczuwa już wyraźny dyskomfort.