Aktualności /
W poszukiwaniu metody trafnej diagnostyki

       Cykl wykładów i badań ultrasonograficznych prowadził  dr n.wet.  Wojciech Atamaniuk wraz z zespołem. Aktywnymi uczestnikami wydarzenia byli  lekarze pracujący w Klinice: Ilona Bykowska, Marta Kowol-Szczupak i Jędrzej Płucz. Zadaniem organizatorów było stworzyć takie warunki aby dać każdemu możliwość samodzielnego wykonywania badań ultrasonograficznych z maksymalnym wykorzystaniem możliwości najnowocześniejszego sprzętu, nauczyć trafnej diagnostyki poprzez wyciąganie wniosków z zaobserwowanych zmian i właściwego ich opisania. Ciekawym było śledzenie powstawania artefaktów wynikających z właściwości  fizycznych dźwięku wywoływanych na fantomach.

 

W przerwie między badaniami rozmawiam z dr n.w. W.Atamaniukiem

 

- Ostatnie lata przyniosły lawinowy wzrost liczby aparatów USG w gabinetach lekarzy weterynarii.  Dlaczego ?

 

- W drabinie diagnostyki obrazowej ultrasonografia znalazła się na pierwszym miejscu razem z radiologią, stała się często metodą diagnostyczną pierwszego kontaktu. Szybka, bezpieczna, powtarzalna, nieinwazyjna, nie wymagająca szczególnego przygotowania pacjenta i warunków badania, popularna, niedroga …

 

- Niedroga? Ceny sprzętu ultrasonograficznego to przecież od kilkudziesięciu do kilkuset nawet tysięcy?!

 

- Tak, ale to inwestycja. Jednostkowe badanie USG daje najlepszy efekt w stosunku do jego ceny, jest doskonalsze od radiografii przy badaniu narządów miąższowych jamy brzusznej i uzupełnia radiografię w przypadku badań klatki piersiowej, układu mięśniowo-szkieletowego, głowy, szyi. Chcę pokazać lekarzom jak uniwersalna jest to metoda i jak wiele może nam powiedzieć jeżeli tylko nauczymy się uważnie patrzeć i analizować obraz widziany na monitorze.

 

- To znaczy, że od lekarza posługującego się USG wymaga się specjalnych cech i uzdolnień?  

 

- I tak i nie. Oczywiście niezbędna jest wiedza ogólna z zakresu medycyny weterynaryjnej, trzeba wiedzieć na co się patrzy. Dobry diagnosta powinien mieć dodatkowo dobrze rozwiniętą zdolność widzenia przestrzennego, a dokładniej taką wyobraźnię przestrzenną, która pozwoli na scalenie w umyśle badającego kilku dwuwymiarowych obrazów. Bardzo ważnym jest, aby podczas badania umieć skoncentrować się tylko na dokładnym odczytaniu i zrozumieniu obrazu, odróżnić subtelne odcienie szarości.

 

- A  badanie Dopplera?  

 

- To taka sama umiejętność. To coraz popularniejsze (szczególnie w medycynie człowieka) badanie umożliwia wniknięcie w problemy funkcjonowania narządów, określa na różny diagnostyczny sposób przepływy krwi. Doskonale sprawdza się w  echokardiografii, w ultrasonografii narządów miąższowych jamy brzusznej, pokazuje ukrwienie naczyń kończyn – które to badanie jest szczególnie ważne u człowieka.

 

- Doktorze, jest Pan pracownikiem naukowym Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu, a sam się określa jako entuzjasta-radiolog, śledzi Pan na bieżąco dokąd zmierza diagnostyka USG, jakie ma szanse, a co ją ogranicza.  

 

- Sama idea jest niezmienna od początku. Ultrasonografia pozwala na zobrazowanie w sposób nieinwazyjny przekroju badanego obiektu.  Wykorzystuje zjawisko odbicia się fali, jej rozpraszania  w zależności od rodzaju materii którą przenika. Generowana fala ultradźwiękowa przetwarzana jest w impulsy elektryczne. Ale nad całością tego procesu czuwa komputer, wszak aparat USG to komputer, który przetwarza ultradźwięki w obraz. Rozwój ultrasonografii będzie tak szybki  jak postęp informatyki.  Nowością zapewne jest elastografia czyli ultrasonograficzne badanie sprężystości tkanek, wykrycie zmian niewidocznych jeszcze w standardowym badaniu w czasie rzeczywistym. Wykonywane są badania kontrastowe, a coraz doskonalsza technika USG trójwymiarowego służy nie tylko diagnostyce, ale także dydaktyce, a to bardzo mnie cieszy jako wykładowcę.

 Rozmawiam z uczestnikami lek. wet.  Zenonem Janiszewskim (Lipno), lek. wet. Aleksandrem Ledowskim (Bystrzyca Kłodzka), lek. wet. Tomaszem Garstecki (Toruń). Wszyscy oni niezależnie od posiadanego doświadczenia w prowadzeniu badań USG i ich stosowania na dużych lub małych zwierzętach podkreślają,  że taka formułą spotkania  – równoległość teorii i praktyki w doskonały sposób poszerza wiedzę, ale przede wszystkim systematyzuje już posiadaną. Ten aspekt podkreśla szczególnie dr Garstecki, który w swojej Klinice Weterynaryjnej  współpracuje z młodymi lekarzami – „Aby móc przekazać im wiedzę muszę uporządkować własne doświadczenie i czerpać z najlepszych wzorców, a zespół merytoryczny doktora Atamaniuka to gwarantuje.”

 

Z możliwości badań diagnostycznych wykonywanych na nowoczesnym sprzęcie pod nadzorem i opieką merytoryczną pracownika naukowego Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu dr Wojciecha Atamaniuka skorzystało kilkunastu naszych pacjentów.