lek.wet Przemysław Barełkowski
lek. wet. Przemysław Barełkowski
22 grudnia 1979r - 27 marca 2007r
Dzisiaj odszedł Przemek...
...a przecież kilka dni temu w sobotę przyjmował jeszcze swoich pacjentów planując im długie onkologiczne leczenie. Pocieszał pacjentów i mówił "...jest szansa, wyjdzie z tego, jest silny, da radę..". Wychodząc z sobotniego dyżuru nam mówił to samo "Trzymajcie kciuki, dam radę, to tylko parę miesięcy, wrócę...", a my chcieliśmy mu wierzyć, że idzie wygrać kolejną bitwę. Przecież dwa lata temu już wygrał walkę z nowotworem. Nie złamała go ani poważna operacja, ani kilkumiesięczna chemia i wrócił.
Pracowaliśmy razem, żartowaliśmy, złościliśmy się na siebie, wyjeżdżaliśmy na Sympozja, chodziliśmy do klubu potańczyć, planowaliśmy nowe mieszkania, wakacje, dyżury w święta. Zapomnieliśmy, że Przemek był chory.
Teraz mamy mówić pacjentom "Doktor Barełkowski już nie przyjmuje"?
Przemku, dwadzieścia siedem lat to nie jest czas aby odchodzić....
Chyba, że św. Franciszek pilnie potrzebował fachowego wsparcia ...